Encyklopedia


Hasło: Gęsiarka Barlinecka


Znaczenie hasła:

Od 1912 roku środek rynku ozdabia fontanna Riessa, darowana przez dwóch synów miasta, dzieło rzeźbiarza Ackermanna. Ta fontanna jest potocznie nazwana „Gęsiareczką barlinecką”.
Fontanna ozdobiona figurą broniącej się przed atakiem gąsiora dziewczynki jest jednym z symboli Barlinka. Stojąca na rynku statua jest lubianym przez mieszkańców miejscem spotkań. Gęsiarka, której autorem jest Knut Akerman, została ufundowana w 1912 roku przez dwóch mieszkańców miasta, którzy dorobili się majątku w Niemczech.

Być może Gęsiarka istniała naprawdę. Według miejscowej legendy, żyła kiedyś w Barlinku gęsiarka, którą oskarżono o czary. Tuż przed egzekucją przyfrunęły gęsi i uratowały dziewczynę przed śmiercią.

„Ciężkie czasy przeżywało nasze miasto w biegu dziejów” – powiedział w 1928 roku Wunnike. „Często musiało się poddać silniejszej władzy. Nie zostały mu zaoszczędzone okropieństwa wojny trzydziestoletniej. Wielkie pożary nawiedzały to miasto i spopieliły prawie jego połowę. Wielokrotnie musiało przezwyciężać epidemie i kosztowało je to wiele ofiar”. Burmistrz stawiał ponad wszystko silny „zmysł mieszczański” i przywoływał jako przykład zespół cechów: rzemiosło, przemysł i handel.
Wunnike pełnił urząd do roku 1945, był ostatnim niemieckim burmistrzem miasta.

Produkty z Berlinchen eksportowane były aż do Afryki. Nastąpiło wiele przemówień, najpierw mowa prezydenta regionu Frankfurt nad Odrą, który przekazał pozdrowienia głównego prezydenta: „nad nami roztacza się jeszcze polityczne i gospodarcze bezchmurne niebo, jednak stajemy znowu prosto
i maszerujemy naprzód” (był to czas wielomilionowego bezrobocia). Rektor Resse z Berlina przewodniczący Zjednoczenia Wiernych Ojczyźnie Mieszkańców Berlinchen opowiedział, że w ostatnim czasie myślano tylko o jubileuszu miejskim i przygotowano prezent: „Jesteśmy gotowi do sprezentowania na wyposażenie szpitala czterech malowanych okien, do pomieszczenia rozrywkowego harmonium. Oprócz tego przekazujemy miastu tablicę pamiątkową z dedykacją, aparat radiowy z osprzętem, obraz, książki. Kiedy słyszymy z waszych ust, że udało nam się sprawić radość i niespodziankę obywatelom, jest to dla nas wystarczającą zapłatą”.

Przewodniczący ordynacji miejskiej Richard Salzwedel otrzymał dokument mianowania na obywatela honorowego miasta. Największa niespodziankę sprawił jednak nie burmistrz Berlinchen a nadburmistrz stolicy Rzeszy Berlina, który zjawił się osobiście i przemówił
„w XIII wieku Berlin i Berlinchen zostały założone w tym samym celu…”.

Nadburmistrz przekazał jako prezent urodzinowy tysiąc marek na wsparcie rodzin wielodzietnych.
Z okazji jubileuszu odbyła się pierwsza wystawa rzemiosła otwarta przez przewodniczącego Immlinga. Można było na niej zobaczyć między innymi garnitury, płaszcze itd. Podczas Wieczoru Ojczyzny w wigilię uroczystości została przedstawiona sztuka
Rudolfa Theusnera pod tytułem „Konsul Dirigens”. Wierni ojczyźnie Berlińczycy przytwierdzili na Górze Goldowsky’ego tablicę pamiątkową przekazaną przez radcę tajnego dr Hesselbrath.

 

 

 

 

 

 

arch: Krzysztof Kłosowicz|fot.arch: Aldona Horoszewicz i Krzysztof Kłosowicz



(dodano: 15-08-2011, odsłon: 2742)