Dworzec PKP jak noclegownia

Wyremontowany dworzec PKP powinien cieszyć. Niestety tak nie jest o czym informuje internauta:

 

"Świeży dworzec, nowe ściany, nowa podłoga, nowe ławki wszystko nowe - aż miło. Niestety na dworcu nie ma gdzie usiąść, ponieważ na ławkach sypiają pijani ludzie, którzy nie zawsze załatwiają swoje potrzeby w miejscach do tego wyznaczonych."

 

 

Foto: http://dworzec-kolejowy.blogspot.com


Dodaj komentarz

Komentarze

  • Nie możecie sobie poradzić z włóczęgami i nietrzeźwymi na dworcu ??? Jest co najmniej kilka skutecznych i prawem dozwolonych sposobów na zniechęcenie takich uciążliwych gości. Zapytajcie o to SOK i Policję. Oni wiedzą ale nie będa sobie "nadawać" roboty - jeśli opinia publiczna i reakcja mieszkańców i władz , służb , będzie dalej nijaka. Jakby nie było - cieszcie się. Ja mieszkam w drugim co do wielkości po Rzeszowie mieście Podkarpacia i w mieście tym ( poniżej 100.000 mieszkańców) niema w ogóle kasy biletowej, by pojechać pociągiem dalekobieżnym na Warszawę, Szczecin trzeba pojechać do Przeworska lub Lublina . Ewentualnie na małą wiejską stacyjkę Pilchów ( 1 tor w szczerym polu i chaszczach, kilkanaście km od miasta ) . Tam jedzie pociąg dalekobieżny Gombrowicz do Szczecina przez tereny granicy wschodniej (Łuków ) do Warszawy i dalej na Poznań i Szczecin. Pociąg ten omija moje miasto - bo za czasów poprzedniej ekipy ogromny węzeł kolejowy miasta został zlikwidowany , stacje pozamykane, infrastruktura zamknięta a kolejarze zwolnieni. To olbrzymi kompleks węzła , który teraz jest stacją widmem. Nie ma tam nawet ani jednej toalety ( czasem otwarty jest Toy). Tak, że cieszcie się. Byłem na Waszym dworcu niedawno. Jest ładniej niż w niektórym dużym mieście. Można z Waszego dworca wyjechać wszędzie gdzie się chce. Zadroszczę.
    M. Mozets